Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polityka fiskalna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polityka fiskalna. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 czerwca 2013

Japonia: Czy "Abenomia" działa?



Urzędujący od grudnia premier Japonii Shinzo Abe stara się pokazać rynkowi determinację w walce o wzrost cen w Kraju Kwitnącej Wiśni. Japonia od 15 lat pogrążona jest w deflacji, co przekłada się na bardzo wysoki poziom oszczędności (lub równoważnie bardzo niską stopę konsumpcji) i zerowy wzrost gospodarczy. Mechanizm jest oczywiście bardzo - konsument nie będzie wydawał dziś, bo jutro będzie taniej. Woli więc oszczędzać i nie zrażają go do tego bardzo niskie stopy procentowe w Japonii.

Pan Abe jest premierem Japonii już po raz drugi. Wcześniej zaliczył epizod na tym stanowisku w 2006 roku stając się najmłodszym premierem w historii Japonii. Zdjecie: wikipedia.

Od wielu lat kolejne rządy starały się poprawić koniunkturę prowadząc skrajnie agresywną politykę fiskalną i wpływając na bank centralny, w japońskim systemie politycznym silnie zależny od rządu, w celu wymuszenia gołębiej polityki monetarnej. Jak dotąd nie doprowadziło to ani do zwiększenia presji inflacyjnej, ani wzrostu PKB, ani osłabienia jena. Efektem ubocznym jest natomiast najwyższa na świecie relacja długu publicznego do PKB – według szacunków MFW ma ona wzrosnąć jeszcze w tym roku do 245% (dla porównania, grecki dług publiczny to obecnie ok. 160% PKB). Nawet szef Banku Japonii Haruhiko Kuroda, określany mianem „ultragołębia” pozwolił sobie na opinię, że poziom taki jest „nadzwyczajnie wysoki” a jego wzrost jest "niezrównoważony", co rodzi ryzyko utraty zaufania rynku. 

Pan Haruhiko Kuroda, szef BoJ. Zdjęcie: Reuters za Financial Times
Plan Abe (którego polityka w zachodnich mediach doczekała się określenia: „Abenomics”), mający na celu przywrócenie inflacji, wykorzystuje stare instrumenty walki, które dotychczas nie przyniosły oczekiwanych skutków. Jednak tym razem mają być one bardziej zdecydowane i skoordynowane niż dotychczas. Plan opiera się na trzech filarach: stymulacji fiskalnej (w styczniu ogłoszono wart 10 bln JPY pakiet wydatków), zwiększaniu bazy monetarnej poprzez zakupy aktywów przez bank centralny (w kwietniu ogłoszono plan zwiększania bazy monetarnej o 60-70 bln JPY rocznie – por. Market Report Nr 4/2013) oraz ogłoszonym na początku czerwca planie reform ułatwiających prowadzenie biznesu (obniżenie podatku korporacyjnego), eksport, inwestycje w odnawialne źródła energii i zatrudnianie kobiet.

Jest zdecydowanie za wcześnie na ocenę skuteczności tego programu. Już dziś można jednak sporo powiedzieć o efekcie sygnalnym (ang. signaling channel) polityki. Od początku tego rok jen osłabił się w stosunku do dolara, indeks Nikkei wzrósł, a rentowność japońskich obligacji 10-letnich wzrosła w porównaniu do początku roku nieznacznie, przede wszystkim z powodu majowej korekty na rynkach globalnych.

środa, 25 lipca 2012

MFW i Polska: kto tu komu pożycza

Marek Belka, prezes NBP wyspowiadał się posłom przy okazji pożyczki jakiej Polska udzieli MFW za pośrednictwem właśnie banku centralnego (to on w końcu jest bankiem państwa). O sprawie wiedzieliśmy już od grudnia, ale wciąż wywołuje spore emocje. Ostatecznie pożyczymy 6,27 mld euro (26,2 mld zł). Kwota ma pochodzić z rezerw walutowych NBP, które wynosiły na koniec kwietnia ok. 78 mld euro*, czyli 326 mld zł.

szefowa MFW źródło: biznes.interia.pl
Co jest ciekawe w tej transakcji? Otóż dochodzi do ciekawej sytuacji w której Polska jednocześnie pożycza MFW i utrzymuje elastyczną linię kredytową w tej samej instytucji na około 30 mld dolarów (ok. 25 mld euro)! Więcej, pożyczka dla MFW też ma de facto charakter linii kredytowej, gdyż pieniądze będą pobierane przez MFW tylko "w miarę potrzeby", a nie natychmiastowo. Jak wskazuje sam Marek Belka:

Prezes NBP przypomniał, że MFW już kilka lat temu zwrócił się do Polski o udział w tzw. nowych mechanizmach pożyczkowych. "Poprzedni prezes NBP wyraził na to zgodę, a myśmy w 2011 r. to sfinalizowali. Z tego tytułu pożyczyliśmy MFW ok. 2,5 mld dolarów. Pociągnięto - że tak powiem - do końca zeszłego roku 167 mln dolarów. Czyli zadeklarowanie pożyczki jest jeszcze bardzo daleko od tego, że te pieniądze będą wykorzystane" - zapowiedział Belka. (cytat za forsal.pl).

szef NBP źródło: gazetaprawna.pl
Warto przypomnieć, że Polska również nie korzysta z elastycznej linii kredytowej udzielonej przez MFW. Sytuacja wygląda więc tak: Polska gwarantuje MFW kasę, a jednocześnie MFW gwarantuje Polsce kasę jeszcze większą. Po co? Ano po to, żeby przekonać rynki że zarówno Polska, jak i MFW mają zapewnione finansowanie. Analityk w Nowym Jorku oceniający sytuację finansową Polski będzie zachwycony, że w razie kłopotów możemy wykorzystać aż 30 mld dolarów. Analityk w Luksemburgu oceniający sytuację MFW zauważy, że Polska udzieliła mu kredytu na 2,5 mld dolarów + 6,27 mld euro. 

Kreatywna księgowość? Niekoniecznie. Dla NBP jest to sposób na zarządzanie rezerwą walutową. MFW z kolei ma zagwarantowane finansowanie w scenariuszu w którym "jego" pieniądze są niezbędne na ratowanie kogoś, a Polska będzie w stabilnej sytuacji. 


____________
* Warto wspomnieć, że rezerwy walutowe Polski znacząco wzrosły w ostatnim czasie, głównie dzięki wymianie euro na złote przez Ministerstwo Finansów właśnie w NBP. Wcześniej MF robiło to poprzez BGK na rynku, co było czynnikiem umacniającym złotówkę (i zmniejszającym relację dług/PKB). Ciekawe to posunięcie MF, wskazujące na wiarę w zatrzymanie deprecjacji złotówki na rynku. 
Z drugiej strony będzie to skutkować/skutkuje zwiększeniem strukturalnej nadpłynności sektora bankowego w Polsce (ok. 100 mld zł).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...