Pokazywanie postów oznaczonych etykietą analiza techniczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą analiza techniczna. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 stycznia 2014

#1 Publikacje Wykresologii: "Wskaźniki analizy technicznej - konstrukcja i zastosowania".

Drodzy Czytelnicy,

Miło mi poinformować Was, że we współpracy z portalem wydaje.pl ukazała się pierwsza publikacja Wykresologii (w formie e-booka). Jest ona dostępna tutaj [klik].

Z opisu na stronie wydawcy: Opracowanie przedstawia dokładną konstrukcję matematyczną i przykłady zastosowania w strategii inwestycyjnej siedmiu najpopularniejszych wskaźników analizy technicznej wykorzystywanych do gry na giełdach akcyjnych. Autor wskazuje również wady i zalety każdego z nich. Publikacja jest skierowana do średniozaawansowanych inwestorów, którzy chcą zrozumieć istotę i konstrukcję wykorzystywanych przez siebie wskaźników analizy technicznej i są gotowi do stosowania nieszablonowych rozwiązań i pomysłów.


Jak używać opracowania „Wskaźniki analizy technicznej – konstrukcja i zastosowania”?                      

Każdy wskaźnik jest opracowany w odrębnej tabeli, zawierającej sekcje opisane poniżej.

Informacje podstawowe – kilka zdań wstępu, określających rodzaj wskaźnika i jego konstrukcję
Interpretacja matematyczna – każdy wskaźnik jest wyliczany na podstwie matematycznego wzoru i choć nie trzeba koniecznie znać sposobu jego wyliczania, to wiedza na ten temat z pewnościa przydaje się przy interpretacji jego wskazań.
Strategia – zawiera opis sygnałów wejścia i wyjścia generowanych przez dany wskaźnik. W tej sekcji sygnalizuje się różne sposoby wykorzystania wskaźnika.
Przykład zastosowania – przykład wykorzystania wskaźnika w codziennym inwestowaniu – krok po kroku.
Zalety i wady – każdy wskaźnik sprawdza się lepiej w pewnych sytuacjach rynkowych a gorzej w innych. Wiedza na ten temat jest niezbędna do jego efektywnego wykorzystywania.



Jestem ciekawy Waszych opinii :) mam nadzieję, że to będzie pierwsze opracowanie z serii jemu podobnych - wszystko zależy od zainteresowania Czytelników. Pomysłów mam już bardzo dużo.

Opracowanie zawiera 23 strony i kosztuje 4,99 zł. Acha, na stronie jest tez darmowy fragment zawierający opracowanie wskaźnika impetu - zachęcam wszystkich tych, którym żal piątaka ;)

Jest to też pierwszy, na razie niewielki krok w stronę profesjonalizacji Wykresologii. Oczywiście blog pozostanie bezpłatny, jednak jest szansa na rozwój ciekawych usług "okołoblogowych", oprócz przydatnych publikacji również aplikacje mobilne i narzędzia inwestycyjne... Stay tuned!

piątek, 29 listopada 2013

W nawiązaniu do poprzedniej notki...

... a więc do pytania o trwałość hossy, przedstawiam poniższą analizę techniczną WIG20

Świeczki tygodniowe, zakres 36 miesięcy, indeks WIG0, źródło danych i wykresów: stooq.pl



Ruch wzrostowy na WIG20 trwający od zakończenia przeceny związanej z decyzją w sprawie OFE trwa, ale należy zwrócić uwagę, że dzieje się to przy bardzo niskich obrotach, kontrastujących ze zwiększonym wolumenem w okresach wyprzedaży. Jest to powód, dla którego wskaźnik OBV wykazuje negatywną dywergencję względem indeksu i nie może pobić lokalnych szczytów. Bliskość oporu wskazuje, że pierwsze sesje grudnia będą przełomowe i odpowiedzą na pytanie, który z trzech wariantów przedstawionych na wykresie wybierze rynek. RSI wskazuje, że potencjał wzrostowy nie jest wyczerpany, ale dla pobicia silnego oporu (pierwsza czerwona linia) WIG20 będzie potrzebował zwiększenia zainteresowania ze strony zagranicznych inwestorów.

środa, 2 października 2013

Dlaczego to jest takie trudne, czyli o formacji V

Wykresologia wraca do korzeni czyli analizy technicznej :)

Kiedy w środę, a później także w czwartek, 4 i 5 września cały warszawski rynek runął w przepaść w efekcie ogłoszenia przez rząd planu likwidacji II filara systemu emerytalnego (tak, tak wiem, że dobrowolność, że część akcyjna zostaje itd. Nie zmienia to faktu, że OFE są skazane na agonię, tyle że w długich męczarniach, a nie raz a dobrze), wydawało się, że bessa na dobre zagości na Książęcej. Mówiło się nawet o kilku tygodniach solidnej przeceny, po której dopiero "zagranica" zacznie odbierać akcje, skuszona atrakcyjnymi wycenami.

Stało się jednak zupełnie inaczej, a wykresy wszystkich indeksów, a także większości spółek, wyrysowały klasyczną formację V czyli postrach wszystkich inwestorów "technicznych".

Na wszystkich indeksach doskonale widać złowrogą formację V. Wykres: stooq.pl
Oczywiście rynek nie może przyznać, że nie rozumie tego, co się dzieje. Stąd rozpaczliwe próby wyjaśnienia, jak to się stało. Przykładowo - ktoś napisał, że to efekt opinii premiera Tuska, jakoby kryzys się skończył. Moja hipoteza jest następująca. Przyczyna wydaje się być bardziej prozaiczna - silni inwestorzy co prawda zdyskontowali likwidację OFE już w czerwcu, ale we wrześniu uznali, że zamieszanie jest dobrą okazją dla zarobku i wykorzystali psychologię tłumu ("słabych" inwestorów), którzy przy dużych zleceniach sprzedaży zaczęli paniczną wyprzedaż własnych akcji. Kiedy panika się skończyła, silni gracze zaczęli odkupywać sprzedane przez siebie pakiety akcji - ale po znacznie niższych cenach. To, co stało się na początku września na GPW nie miało wiele wspólnego z fundamentami (a właśnie fundamentalnej reakcji rynku wszyscy spodziewali się jako reakcji na istotne zmiany otoczenia prawnego spółek notowanych!), a z techniką właśnie. Analiza techniczna to nic innego, jak umiejętność badania zachowania tłumu - jego emocji i wzorów zachowania. Podstawą analizy technicznej jest rozpoznawanie formacji cenowych. Formacja , którą widzimy na wykresie powyżej nosi nazwę formacji V - i wśród analityków technicznych jest uważana za najtrudniejszą nie tylko do identyfikacji (gwałtowny spadek) jak i planowania taktyki gry (gwałtowny wzrost z jeszcze trudniejszym niż zwykle (niemożliwym?) do identyfikacji dołkiem cenowym). W przypadku takich formacji zarabiają w zasadzie tylko ci inwestorzy, którzy sami wywołali panikę. Relacja liczby "zwycięzców" gry giełdowej do "pokonanych" jest więc w tym przypadku jeszcze niższa niż w warunkach business-as-usual.

V jak Vendetta, czyli zemsta byków obrazek: http://www.psikavukat.com


________________
Uwaga autora: notka była przygotowywana przez kilka tygodni... stąd niektórym Czytelnikom może wydawać się nie do końca aktualna. Jej podstawowym celem było jednak przekazanie kilku spostrzeżeń na temat formacji V, a wydarzenia z początku września były tylko tłem pozwalającym na prostsze przedstawienie tematu.



wtorek, 30 lipca 2013

#1 Propozycja czytelnika: analiza techniczna Azoty Tarnów (ATT)

Jeden z Czytelników podsunął mi pomysł na wpis, za co mu dziękuję i zabieram się do pisania. Jednocześnie, może uda się zapoczątkować dobrą tradycję na blogu - pisania na tematy zaproponowane przez Czytelników. Pożyjemy, zobaczymy.

A teraz bierzemy na warsztat techniczny spółką Azoty Tarnów (ticker GPW: ATT).

Nie muszę chyba przypominać, ale dla przyzwoitości wklejam zwyczajową formułkę:

Inwestujesz na własne ryzyko! Treść poniższa nie ma charakteru rekomendacji! Przeczytaj klauzulę w prawej stopce tego bloga.

Spółka jest znana szerokim rzeszom inwestorów na warszawskim parkiecie z wielu powodów, wystarczy wspomnieć hossę chemiczną ("grzankę") na początku 2012 roku, zamieszanie z próbą "wrogiego" przejęcia przez rosyjski Acron czy ostatnie kontrowersje związane z wyceną akcji Puław w wezwaniu ogłoszonym przez Azoty właśnie. 

Wyobraźnię przeciętnego inwestora giełdowego najbardziej rozpala jednak wykres Azotów, które od początku 2009 roku znajdują się w trendzie wzrostowym, poprzecinanym dwoma długotrwałymi, płaskimi korektami (czerwone elipsy na wykresie poniżej).

wykres: stooq.pl, kreski, kółka i inne zaawansowane elementy graficzne moje :)
Wykres z tej bardzo szerokiej perspektywy nasuwa już pierwszy wniosek, że obecnie trwająca korekta może być w istocie początkiem kolejnego, trzeciego ruchu bocznego, który, sądząc po dwóch poprzednich może potrwać ładnych parę miesięcy (6-10). Taki scenariusz to jednak "mniejsze zło", bo od 2011 roku nie było tak dynamicznej korekty, co obecnie. Siła ta może sprowokować podaż do ataku na linię długoterminowego trendu wzrostowego (zielona, dolna linia). Gdyby doszło do jej przełamania, obraz techniczny byłby bardzo nieciekawy. Wsparcie można określić na poziomie ok. 56 zł, co oznacza, że kurs ma jeszcze ok. 15% "zapasu". Wydaje się, że strategia gry na ATT wymaga stop loss'a [linkowanie do wpisu z 2010 roku uświadomiło mi ile to już czasu minęło z Wykresologią...] co najwyżej w takiej odległości.

Przyjrzyjmy się więc bliżej wspomnianej korekcie.

podpis identyczny jak poprzednio

Wnioski:

Zielone:
1) Z bliższej perspektywy skala i dynamika korekty nie wygląda już tak groźnie. Widzimy potwierdzenie ważności wsparcia w rejonie 53-56 zł. 
2) Z wyjątkiem załamania z połowy czerwca (kiedy cały rynek runął, z uwagi na rewelacje rządu na temat OFE) korekta ma charakter boczny. Od przełomu czerwca/lipca kurs porusza się w wąskim kanale 65-73 zł, który jest czasami naruszany intraday, co można wykorzystywać np. za pomocą strategii "zupa z żółwia". Potencjał do zarobku raczej jednak niewielki.
3) Kurs obecnie znajduje się na istotnym wsparciu (zielona, równoległa do osi czas linia), właśnie ustanowił czwarty punkt zaczepienia na tej linii. Jest to też 62% zniesienia Fibonacciego od szczytu 85 zł. Już poziom 38% nieźle się bronił, ale został złamany przez wspomnianą czerwcową panikę. Teraz 38% jest oporem...
Czerwone: 
1) Poziom 85 zł to historyczne maksimum, a więc bardzo silny opór. Prawdopodobnie mocniejszy niż wsparcie na 53-56 zł...
2) Jeśli już mowa o tych dwóch poziomach, to zwróćcie uwagę, że potencjał w miarę prostego dla popytu zysku jest mniej więcej równy potencjalnemu spadkowi. Zgodnie z pradawną giełdową zasadą 3:1 (chodzi o stosunek potencjalnego zysku do potencjalnego spadku - trochę o tym tutaj), nie jest to najlepszy biznes.
3) Oscylatory - STS i RSI wskazują, że korekta ma jeszcze duży potencjał do rozwoju. Rynek w żadnym wypadku nie może być uznany za wyprzedany. Wypada powtórzyć wniosek z poprzedniego wykresu - determinacja podaży (a tej, w obecnym otoczeniu makro i zamieszaniu z OFE łatwiej działać niż popytowi) może pozwolić jej na testowanie poziomu 53-56 zł.

To sum up: nie jest to spółka, na którą postawiłbym obecnie. Trendowcom, zainteresowanym stabilnymi, dużymi spółkami polecam uwadze np. BRE. PKO i PEO również odrobiły już czerwcowe straty, i warto obserwować walkę o szczyty na nich. Spośród mniejszych emitentów bacznie obserwuję Tarczyńskiego, który ma ostatnio niezłą prasę i świetnie zadebiutował na GPW.

sobota, 20 kwietnia 2013

Silny trend spadkowy na WIG20

Wyjątkowo niekorzystnie kształtuje się sytuacja byków na wykresie WIG20. Spójrzmy:
wykres: stooq.pl kreski: autor
Widzimy wyraźny trend spadkowy trwający od początku 2013 roku. Trwa on już 16 tygodni - dokładnie tyle samo co podobny zakresem spadek cen w I połowie 2012 roku (+). Druga część poprzedniego roku była już zdecydowanie lepsza i indeks zarobił niemal 600 punków. Oscylatory CCI i RSI wskazują jednak wyraźnie, że rynek jest obecnie znacznie mniej wykupiony niż w maju 2012 roku, kiedy trend się odwrócił (-). Tą samą tezę wspiera układ średnich kroczących. Na wykresie zaznaczono trzy średnie: SMA15 (czerwona) SMA 30 (fioletowa) i SMA 45 (niebieska). Ich układ to SMA 15>SMA 30>SMA 45, czyli typowy dla... trendu wzrostowego. W tej sytuacji technicznej, w jakiej się znajdujemy, interpretują go jednak raczej jako sygnał, że trend spadkowy ma jeszcze dużo miejsca do rozwoju (-). Nie wydaje się aby poziom 2230 stanowił silniejsze wsparcie od 2300-2311, który pękł jak zapałka w mijającym tygodniu. Przeciwko możliwemu odwróceniu trendu przemawiają dodatkowo:

1) fakt, że niedługo wejdziemy w tradycyjnie sezonowo słaby okres maja-czerwca (sel in May and go away...) (-)

2) fakt, że polski parkiet od początku roku charakteryzuje się zdecydowaną słabością wobec parkietów zachodnich. 
wykres: stooq.pl
Ktoś mógłby powiedzieć, że polska giełda "ma co odrabiać" i może szybko dogonić dynamikę wzrostu za granicą (+). To skutkowałoby naprawdę pokaźnym wzrostem. Jednak taki scenariusz jest mało prawdopodobny. Za granicą przeważa poczucie nieuchronności głębszej korekty - indeksy amerykańskie osiągają wciąż nowe rekordy historyczne, tymczasem amerykańska gospodarka dostaje zadyszki, a w tle są jeszcze dyskusje na tematy budżetowe (sequester) oraz pojawiające się głosy o szybkim zakończeniu programu QE3+. (-) Być może nieunikniona korekta rozwinie się właśnie w maju-czerwcu, wspierana przez wspomnianą wyżej sezonowość. Trudno zakładać, że w takim klimacie GPW zacznie piąć się do góry...

3) Rozwijające się rządowe projekty "reformy" systemy emerytalnego. Choć kształt tych zmian wciąż jest nieznany, to wydaje się, że może on być tylko niekorzystny dla OFE i ich pozycji na polskim rynku kapitałowym (-).

4) spora przecena na rynku surowców i spowolnienie gospodarcze w Chinach odbija się negatywnie na notowaniach flagowej spółki z WIG20 - KGHM. Bez silnego, czy choćby neutralnego waloru polskiego producenta miedzi, WIG20 nie da rady solidnie podreperować swojej zdobyczy punktowej... (-)

Mamy więc 6 minusów (argumenty za spadkiem) i tylko 2 plusy (argumenty za wzrostem). Wiosna na GPW chyba więc nieprędko zawita...

poniedziałek, 3 grudnia 2012

#5 Wykres dnia: Uzasadnienie dla słabości chińskich akcji

Ciekawą interpretację słabego zachowania indeksu szanghajskiej giełdy przedstawił ekonomista Bank of America Ting Lu:

Why Chinese investors are bearish about A-shares*? The most asked question from global investors is why Chinese onshore A-shares did not respond to the improving fundamentals. Is this because these macro indicators have low quality and give us a wrong picture? We don’t think so. Very often the sentiment-driven A-share market is a barometer for Chinese investors’ mass psychology instead of the real economy. (wytł. Wykresologia) More specifically, domestic investors might get increasingly disappointed about prospects of future financial reforms, especially reforms on stock markets. Availability of other investment channels such as wealth management products and housing also divert demand. Heavy-handed interventions in the past year sows the seed of bear market now as about 100 IPOs have been approved but yet to be listed and 700 more are in the pipeline.

_________
*
chińskie akcje dzielą się na A-shares - dostępne tylko dla inwestorów chińskich i B-shares, którymi handlować może zagranica. Stąd dwa indeksy Shanghai Composite.

porównanie indeksu Shanghai Composite Index ("A-shares") - fioletowy kolor i Shanghai Composite Index B ("B-shares"), źródło: stooq.pl
To ciekawa próba wyjaśnienia relatywnej słabości indeksu akcji, którymi nie może handlować zagranica (A-shares) wobec B-shares. Czy do chińskiego indeksu SHC(A) powinniśmy używać innej analizy technicznej?


czwartek, 25 października 2012

Kilka kresek dla Tauronu

Trochę dla treningu, trochę dla odświeżenia umiejętności analizy technicznej, a trochę z ciekawości co dzieje się u mojej ulubionej spółki, nakreśliłem kilka kresek dla Tauronu:

analiza BW, dane: stooq.pl
Tauron pokazał niezłe wyniki za II kwartał, z niecierpliwością czekam więc na pulikację raportu za IIIQ  (ma nastąpić 13 listopada). Kurs od dawna słabo sobie radzi, wrześniowy szczyt, od którego kurs zresztą mocno się oddalił, nie był nawet rocznym maksimum. 

Warto pamiętać, że na spółce niewątpliwie ciąży oferta publiczna ZE PAK. Więcej spółek energetycznych w portfelu oznacza wycofywanie kasy z Tauronu i pakowanie w PAK (nomen omen :) ). Jeżeli bowiem fundusz nie chce zwiększać zaangażowania w sektor energetyczny, to chętnie po prostu zdywersyfikuje portfel.

Oscylatory nie wyglądają tak, żeby potencjał do spadków się wyczerpał. Z drugiej strony warto obserwować kluczowe wsparcia a wiec 50% zniesienia Fibo (4,48) oraz wyraźny dołek z drugiej połowy lipca (4,40). Jeżeli one się obronią, a górne ograniczenie kanału spadkowego rozpoczętego w drugiej połowie września zostanie przebite, możemy liczyć na testowanie wrześniowego szczytu. Czynnikami wspierającymi taki scenariusz byłyby dobre wyniki za III Q oraz niezły debiut ZE PAK (planowany na 31 października).

czwartek, 21 czerwca 2012

Szybka analiza techniczna: WIG

Powinienem napisać coś o decyzji FED w sprawie operacji TWIST 2, gdyż sprawa jest znacznie ciekawsza niż zwykła analiza polskiego indeksu, ale też znacznie bardziej zawiła, a ja akurat nie mam w ogóle czasu (co pewnie zauważyliście po mizernej aktywności... byle do lipca, a będzie dobrze! :) ). Nie martwcie się wpływ Twista na rynek będzie bardzo niewielki, ale na pogłębioną analizę przyjdzie jeszcze pora.

Tymczasem mamy ciekawą sytuację na WIG:

opracowanie własne, wykres: stooq.pl
Zaskakujący bądź co bądź nagły trend wzrostowy, o bardzo silnym nachyleniu (mocno ponad 45 stopni!) nie do końca mnie przekonuje.

1) wykształciła się swego rodzaju symetryczna formacja z podwójnym dnem, trend spadkowy z I połowy maja jest niemal idealnie symetryczny z obecnym wzrostowym - co sugeruje, że jego potencjał się wyczerpuje.
2) trend jest na tyle silny, że oscylatory wariują. Bądź co bądź znajdujemy się w długoterminowym trendzie bocznym, więc stosowanie oscylatorów jest uprawnione.
3) sytuacja makro nie usprawiedliwia optymizmu

Jednakże trend pokonuje z łatwością kolejne opory i nie można tego faktu lekceważyć. Wciąż jednak ma do pokonania dwa kluczowe (czerwone linie na wykresie), a przy wykupionym rynku będzie to znacznie trudniejsze. Szczególnie szczyty z lutego i marca wydają się być wyzwaniem. Ryzyko wejścia jest więc większe niż potencjał zysków, co oznacza, że obserwuję rynek z boku. Inna taktyka byłaby gdybym wszedł po 37 000 ( :D ) ale to tylko gdybanie.

sobota, 21 kwietnia 2012

Na GPW wreszcie nieco ciekawiej, czyli niedźwiedzia beczka miodu i trochę dziegciu

Zawieszam na dłuższą chwilę pisanie o rynkach nieruchomości z dwóch powodów: po pierwsze, dane które już wcześniej zebrałem nieco się zdezaktualizowały (mało czasu, więc...). Po drugie, nieco oddalone w czasie wpisy o Niemcach i Polsce mogą być ciekawsze, pod względem porównania z danymi o Chinach i USA w nieco wcześniejszym okresie. Gdybyście mieli inne zdanie na ten temat, albo nie mogli się doczekać, dajcie znać w komentarzach :P

Dziś nieco bliżej przyjrzymy się trójkątowi na WIG20. Najpierw rzut oka na wykres.

opracowanie własne, wykres stooq.pl
Trójkąt widzą wszyscy i wszyscy jednoznacznie muszą go interpretować jako formację kontynuującą zniżkę sierpniową. Formacja jest już dojrzała do zrealizowania*. Przeciwko bykom świadczą również:

1) inna, mniejsza formacja - wąski kanał spadkowy. Oznacza, że jeżeli kupujący marzą o ataku na 2375, to najpierw musza poradzić sobie z 2250, czyli górnym ograniczeniem rzeczonego kanału, którego byki nie mogą sforsować od I połowy lutego, mimo silnego rynku amerykańskiego (permanentne wzrosty na S&P500 w okresie luty-kwiecień.
opracowanie własne, wykres: stooq.pl
2) trend spadkowy na WIG20 potwierdza w pełni RSI, który respektuje własną linię oporu.
3) nie ma mowy o jakimś skrajnym wykupieniu rynku, szybkie oscylatory, takie jak stochastic (STS) nie znajdują się nawet w strefie wyprzedania.
4) gracze z rynku pieniężnego wskazują, że analiza przepływów (flows) z zagranicy wskazuje na duże pozycje krótkie (short) na parach złotowych (a więc w I kwartale zagranica kupowała złotówki). Kto ma pociągnąć zwyżkę jeśli nie zagranica (bo przecież nie poobijane reformami OFE), która już,co miała kupić w Warszawie, to kupiła...

Sytuacja na rynku nigdy nie jest jednak całkowicie klarowna - i tym razem również jest parę solidnych łyżek dziegciu w beczce miodu:

1) Z tym trójkątem, nie wszystko jest, jak należy. Modelowo, wolumen powinien się zmniejszać w miarę zwężania a wzrosnąć gwałtownie w momencie wybicia, tymczasem w naszym przypadku wyraźnie wzrósł już w połowie marca, kiedy do strefy wsparcia WIG20 miał jeszcze około 150 punktów.
2) Formacja trójkąta ma całkiem spory potencjał spadkowy (co najmniej podstawa trójkąta, czyli jakieś 480 pkt, inni powiedzą - że tyle, co spadek sierpniowy, a więc znacznie, znacznie więcej). To dość znaczący spadek, i  nie wydaje mi się, żeby był do zrealizowania bez wsparcia niedźwiedzi z zachodu. Tymczasem sytuacja na S&P500 i DAX nie jest z pewnością tak zła, jak na WIG20, choć i tutaj, można spekulować (ale nic więcej!) o narysowaniu negatywnych formacji RGR...
opracowanie własne, wykres stooq.pl
3) wszyscy są pesymistami, odżywają problemy Hiszpanii i Włoch, a trójkąt na WIG20 jest tak wyraźny, że wszyscy go widzą i się go boją. Z kontrariańskiego punktu widzenia - to idealny moment na odwrócienie trendu.
4) optymistą można być również z tego powodu, że coraz więcej osób lubi profil Wykresologii na facebook'u :) Może i Ty dołączysz?


__________________
* do wybicia z trójkąta często dochodzi w okolicach 1/2 - 3/4 jego wysokości. 

sobota, 16 lipca 2011

Dlaczego rekomendacje są oderwane od rzeczywistości?

Najprościej odpowiadając na pytanie tytułowe: bo z rzeczywistością nawet nie starają się mieć czegoś wspólnego. Ale po kolei :)

Miało być o dywidendach i będzie, ale jeszcze nie teraz. Dziś o rekomendacjach. Jeśli dobrze pamiętacie, było już o nich nieco, choć w innym kontekście powiedziane napisane na tym blogu...

Zaczniemy od przykładu. 14 lipca świat obiegła informacja o dwóch rekomendacjach o notowanej dziś za 115,50 Bogdanki. Analitycy Raiffeisen zalecają kupować papiery aż cena osiągnie 153 zł, a bank Espirito Santo - aż 165,20 zł. Tymczasem gdy spojrzymy na wykres, ciężko być aż takim optymistą...


Naniosłem szybko kilka kresek, ale ceny 153 a tym bardziej 165 nawet na wykresie nie widać. W najlepszym okresie, Bogdanka kosztowała 130 zł. Skąd więc taki optymizm analityków? Czy takie wyceny w ogóle są wiarygodne?

Trzeba zdać sobie sprawę, że szacunki analityków instytucji finansowych w ogóle nie biorą pod uwagę analizy technicznej. Co więcej, historyczny kurs cen akcji nie ma żadnego znaczenia. Jedyne co ich interesuje to kurs aktualny i to tylko dlatego, aby porównać go z oszacowaną "wartością wewnętrzną" i na tej podstawie dokonać decyzji inwestycyjnej. Wartość wewnętrzną szacuje się w rożny sposób - najczęściej w oparciu o tzw. metodę DCF (discounted cash flow) czyli dyskontując wszystkie dające się przewidzieć przepływy pieniężne w przyszłości. Na pewno powiedzenie, że analitycy są oderwani od rzeczywistości to pewne nadużycie czy też prowokacja :), ale stwierdzenie, że są oderwani od teraźniejszości i przeszłości, a więc pewnych faktów, jest z pewnością prawdziwe. Ba, robią to całkowicie świadomie!

Być może dla większości inwestorów to, o czym piszę, jest oczywistością - spór między analitykami technicznymi i fundamentalnymi jest znany od dawna i napisano na ten temat wystarczająco dużo. Jednak wydaje mi się, że problem założenia (bądź nie) że ceny z przeszłości mogą wpływać na ceny w przyszłości, jest wciąż kluczowym dla prób prognozowania zachowania się kursu na rynkach finansowych. Szczególnie interesujące wydaje się to zagadnienie w obliczu wzrastającego zainteresowania mieszanymi metodami prognozy, wykorzystującymi analizę techniczną i fundamentalną jednocześnie. Jestem zwolennikiem takiego podejścia, choć trzeba zaznaczyć, i trzeba mieć świadomość, że z naukowego punktu widzenia jest to po prostu niemożliwe, gdyż oba podejścia bazują na wykluczających się założeniach. Będę jednak bronił poglądu, że przewidywanie kursu czy po prostu inwestowanie, jest bardziej sztuką niż nauką...

niedziela, 21 listopada 2010

3 scenariusze dla WIG20 i GPW

Nareszcie trwa długo oczekiwana przeze mnie korekta. Ona przyniesie dobre okazje do zajęcia długiej pozycji, a jej głębokość pokaże nam prawdziwą siłę obecnego trendu wzrostowego.
Obecnie trudno rekomendować kupno jakiejkolwiek spółki, bo kluczowe są wydarzenia na głównym parkiecie (WIG 20). Możliwe jednak, że już w tym tygodniu (drugiej połowie) korekta się wypełni. Proponuję rzut oka na wykres WIG20, zakres 6 miesięcy, świeca dzienna:


Widzę 3 możliwe scenariusze

1) Głębszy spadek, do poziomu około 50% zniesienia Fibonacciego. Możliwe są oczywiście jeszcze i głębsze obsunięcia, nawet do 62% i dalej. Ale to pewnie nie w tym tygodniu. Poza tym warto zwrócić uwagę na szczyty z końca lipca / początku sierpnia (pomarańczowa elipsa), które mogą zatrzymać spadki.
2) Wbrew pozorom mniej optymistyczny jest wariant drugi, zakładający spadki tylko do poziomu 38% zniesienia Fibo. Wówczas realne byłoby ukształtowanie formacji głowy z ramionami (patrz oznaczenia na rysunku. Pamiętajmy, że zasięg tej formacji to minimalnie powtórzenie odległości od szyi do szczytu głowy w dół od linii szyi (fioletowe strzałki). Ten wariant oznaczałby prawdopodobnie najgłębsze spadki.
3) Trzeci wariant (albo wariant 2b, jak wolicie) jest następujący: nie dojdzie do ukształtowania się prawego ramienia i zaatakujemy ostatnie szczyty. Ten wariant prawdopodobnie kształtowałby się znacznie dłużej, tak, że mocniejszy ruch w górę zgrałby się w czasie z Rajdem Świętego Mikołaja.

Wszystkie trzy warianty mają punkt wspólny - spadek do poziomu 38% zniesienia Fibo. Obserwujcie wolumen w tym miejscu, aby dobrze przewidzieć ruch. Kolejnym kluczowym momentem będzie poziom około 2700 punktów. Tutaj też wolumen, oraz czas kształtowania formacji będą kluczowe.

Jeszcze tylko powtórzenie na WIG-u, sytuacja prawie analogiczna. Zakres i świeczka ta sama.


Tutaj też widzimy możliwość ukształtowania się formacji RGR. Poziomy Fibonacciego pokrywają się z tymi z wykresu WIG20, więc dywergencji brak. Wniosek? Szeroki rynek prawdopodobnie będzie podążać za głównym indeksem.


Nie sposób rozpatrywać sytuacji na naszym rynku w oderwaniu od Ameryki. Sytuacja na S&P500 jest nieco inna. Przede wszystkim nie istnieje niebezpieczeństwo ukształtowania się formacji głowy i ramion.


 Obserwujemy też silniejsze, niż na naszym rynku odreagowanie. Już teraz widzimy dwie spore białe świeczki. To odreagowanie jest związane najpewniej z korektą spadków na EUR/USD. 1200 punktów nie zostało jednak pobite, więc oczekuję, że przyszły tydzień zaczniemy od spadków za oceanem. Kluczowa jest głębokość korekty. MACD wskazuje, że mamy już ukształtowany krótkoterminowy trend spadkowy, ale "dłuższe" średnie kroczące jeszcze nie (na wykresie 20 i 50 EMA). Spadek do 1150 jest możliwy, ale o tym zdecyduje zachowanie się na poziomie ostatniego dołka, czyli ok. 1170.


Wracając na nasze podwórko: oto co będę robił w następnym tygodniu: zajmowanie pozycji tylko przy poziomie 2600-2615 i potem obserwowanie 2700. Na razie pozostańmy obserwatorami :)


pozdrowienia i powodzenia!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...